poniedziałek, 11 lipca 2016

W kilku słowach.

Wiem, że miał się pojawić w tygodniu post z nowej serii "Porozmawiajmy o..." jednak go nie było i dziś też się nie pojawi. Niedawno wspominałam wam, że byłam chora. Byłam i jestem nadal (niestety). 
Dziś byłam u lekarza, bo kończy mi się antybiotyk, a niedługo wyjeżdżam i wolę być zdrowsza na czas wyjazdu. Doktor przepisał mi kolejne leki na ponad tydzień. Tym razem na szczęście już nie antybiotyki. Muszę wybrać jeszcze tylko to co mi zostało z ostatniej wizyty i żegnam się z antybiotykami po ponad tygodniu znajomości. Te leki co dziś dostałam mam nadzieję, że pomogą mi jak najszybciej, abym w sobotę była już w znacznie lepszej formie niż dziś. Oczywiście czuję się znacznie lepiej w porównaniu do tego co było ponad tydzień temu, jednak nadal mój organizm nie toleruje zbyt długiego pobytu przed laptopem czy telewizorem. 

Dlatego też nie pojawiło się do tej pory nic dłuższego, o czym moglibyśmy porozmawiać w komentarzach pod takim postem. Tematy mam już pospisywane na kartce o czym chciałabym wam napisać swoje przemyślenia. Ciekawa też jestem waszych zdań na te tematy, które wybrałam. A jakie to będą? Przekonacie się już niebawem. 
Zdjęcia, które są w tym poście zostały równo rok temu i mimo tego, że zdjęcia krajobrazów nie przedstawiają nic szczególnego, to mam do nich jakiś sentyment! A ja tymczasem życzę wam miłego dnia! U mnie pogoda się poprawia, więc może wyjdę na jakiś spacer żeby się przewietrzyć trochę. ;)

P.S. Bardzo wam dziękuję za 1000 wyświetleń! Malutki sukces a bardzo motywuje do działania! ♥

piątek, 8 lipca 2016

Recenzja trylogii Colleen Hoover

W końcu przyszedł czas na recenzję tych książek! Już wspominałam wam kiedyś we wcześniejszych postach, gdy zaczęłam czytać pierwszą część tej książki, że chciałabym zrobić recenzję, także naszedł w końcu ten dzień! ;)
Po maturach, gdy zaczęłam mieć więcej wolnego czasu stwierdziłam, że muszę kupić sobie coś nowego do czytania. Tym razem padło na jedną z książek Colleen Hoover pt. "Pułapka uczuć". O autorce słyszałam bardzo dużo pozytywnych komentarzy po m.in. "Hopeless"czy "Losing hope". Jednak sama nie miałam wcześniej styczności z książkami tej autorki. Jednak zakochałam się w tej tekstach od pierwszego przeczytania pierwszej części tej trylogii! I na pewno jeszcze nie raz sięgnę po coś tej autorki, ;)
"Pułapka uczuć" wciągnęła mnie tak bardzo, że przeczytałam ją niemal jednym tchem! Książka w takiej tematyce jaką lubię. Cała ta seria przedstawia losy dwóch sąsiednich rodzin, a w tym niełatwą historię młodych ludzi - Layken oraz Willa, których życie nie jest takie jak typowych nastolatków... W empiku kupiłam tylko jedną część, jednak od razu po jej przeczytaniu, gdy zorientowałam się, że ma dalsze części kupiłam przez internet kolejne dwie. Miałam takie szczęście, że akurat trafiłam na promocję i zapłaciłam o ok. 40% mniej niż przy regularnej cenie :) Ale teraz przechodzę już do opisów poszczególnych książek.

"Layken skończyła niedawno osiemnaście lat. Kilka miesięcy wcześniej niespodziewanie straciła ojca. Wraz z kochającą matką i młodszym bratem postanawiają zostawić za sobą przeszłość w Teksasie, by rozpocząć nowe życie w Michigan. Sprzedają dom, pakują rodzinne pamiątki i wyruszają na północ. Każde z nich z innymi obawami i planami na dalszą przyszłość. Zarówno Layken, jak i Kel nie chcą porzucać szkoły, przyjaciół, wspomnień związanych z ulubionymi miejscami. Nie wiedzą, co ich czeka prawie dwa tysiące kilometrów od domu. Prawdziwego domu. Julia, choć też się martwi stara się dodać otuchy swoim dzieciom i wesprzeć ich w najtrudniejszych chwilach.  Po przyjeździe na miejsce okazuje się, że już pierwszy kontakt z sąsiedztwem z naprzeciwka zwiastuje poważne zmiany w rodzinnych relacjach. A to dopiero początek niezwykle emocjonalnej, momentami przezabawnej historii losów dwóch rodzin Cohen i Cooperów."
"Nieprzekraczalna granica" - książka, która we mnie wywołała masę różnego rodzaju emocji! Wiele uśmiechu, ale złości i łez. Śmiałam się, gdy bohaterowie byli szczęśliwi, gdy rodzeństwo głównych bohaterów wpadało na zabawne pomysły. Płakałam razem z Lake, gdy jej życie się sypało... W tej części narratorem jest Will - co jest fajną odmianą, bo zmienia się co nieco sposób pisania. :)
"Layken i Willa łączy więcej niż typowe młode pary. Mają za sobą podobne doświadczenia, podobne potrzeby. Oboje stracili rodziców i muszą poradzić sobie z wychowaniem młodszego rodzeństwa. Wygląda na to, że są dla siebie stworzeni. Ich związek rozpada się jednak w momencie, gdy na drodze Willa pojawia się Vaughn, jego dawna miłość. Chłopak utrzymuje z nią kontakt, mimo że wie, iż Layken może mu nie wybaczyć kłamstw. 
Czasami dwoje ludzi musi się rozstać, by zdać sobie sprawę z tego, jak bardzo siebie potrzebują. Czy Willowi uda się naprawić to, co zniszczył, zanim rozstaną się z Layken na zawsze i już nigdy więcej nie zobaczą?"


Po dwóch wcześniejszych rewelacyjnych częściach, "Ta dziewczyna" czekała na półce z niecierpliwością, aż zacznę ją czytać. I na początku była taka jak wcześniejsze książki. Jednak w pewnym momencie, zaczęło mi się to ciężko czytać. Dlaczego? Pojawiało się zbyt dużo cytatów z poprzednich części. Były one zbyt długie i to mi się nie podobało. Nie ukrywam, że trochę mnie to zniechęciło. Jednak byłam ciekawa zakończenia. Na szczęście te zbyt długie powtórzenia nie trwały zbyt długo! A dalsza część książki wywołała u mnie wiele radości podczas czytania. Także mimo swoich małych uwag, bardzo ją wam polecam! ;)




"Po dwóch latach znajomości Layken i Will wciąż szaleńczo w sobie zakochani, biorą ślub. Ich droga do ołtarza nie była jednak usłana różami. Teraz mają wreszcie czas dla siebie i mogą cieszyć się wymarzonym "weekendem miodowym". To dla nich również okazja do wspomnień. Layken chce wiedzieć o swoim mężu wszystko. Także to, jak ich znajomość i jej trudne początki wyglądały z jego perspektywy. A Will? Jak na dobrego męża przystało, spełnia życzenie żony i dzieli się z nią najskrytszymi myślami, nie ukrywając absolutnie niczego..."
 Podsumowując, mimo małych uwag bardzo mogę wam polecić wszystkie te książki. Moją ulubioną chyba mimo wszystko będzie pierwsza część, która rozpoczęła moje zauroczenie tą serią. ;)

Cała seria dostaje 10/10 ;)
Ktoś z was czytał którąś z tych książek? Jak wasze odczucia? ;) 

środa, 6 lipca 2016

Imieninowo - lifestylowo ;)

Cześć! ♥
Dziś będzie typowo lifestylowy post, ponieważ już jakiś czas takiego wpisu nie było. Na początku jednak, chciałabym wam powiedzieć, że bardzo podziękować za komentarze pod ostatnim postem, w których pisaliście propozycje tematów, o których będziemy rozmawiać. O kilku z nich sama myślałam, zaś kilka z nich pojawi się na waszą prośbę. Cieszę się, że tak wielu osobom spodobał się mój pomysł! Mam nadzieję, że wszyscy będziemy zadowoleni z takie serii wpisów. Pierwszy post z tej serii najprawdopodobniej pojawi się w przyszłym tygodniu! ;)
Po drugie, dobrze zdałam maturę  i teraz zaczynam jeszcze bardziej w pełni swoje wakacje! Ogólnie jestem z siebie zadowolona. Wyniki z ustnych i  podstawowych egzaminów są bardzo fajne, oczywiście zawsze mogłoby być lepiej, ale nie ma co narzekać. Niedługo pojawi się o tym jednak bardziej rozbudowany post. Jednak chyba poczekam z tym do wyników rekrutacji, ale to nic pewnego. ;)
Te wyniki matur to taki mój mały prezent imieninowy. Co prawda imieniny mam dziś, ale taki prezent nie trafia się często. ;) Poza tym dostałam kartkę z życzeniami od Marty, której bardzo dziękuję, bo wywołało to ogromną radość!
A sama sobie kupiłam wczoraj kolorowankę w biedronce z kotami. Nie jestem jakąś przeogromną fanką kotów, lubię je, no ale nie bez przesady. Wczoraj, gdy chodziłam po biedronce w poszukiwaniu jakieś ciekawej książki, znalazłam tylko tę kolorowankę, ponieważ książki były już przebrane.. Wczoraj od razu pokolorowałam kilka kotków. Dziś wstawiam wam zdjęcia tylko dwóch pierwszych obrazków. Jeżeli będziecie chcieli to za jakiś czas mogę zrobić też post o tej kolorowance, co wy na to? ;)


Dobrej nocy! 
Miłego dnia! 

niedziela, 3 lipca 2016

Porozmawiajmy o...

Dobry wieczór Kochani! Postanowiłam stworzyć serię postów pt.: "Porozmawiajmy o...". Będzie to seria postów pojawiających się 2-3 razy w miesiącu. I wydaje mi się, że będą to jakieś konkretne dni miesiąca. Tak żeby ta seria pojawiała się w określonym terminie, jednak od czasu do czasu, gdy będę miała taką ochotę do dodam jakiś "wybiegający" od terminu post. Czasami potrzeba jakieś spontaniczności, nawet na blogu. ;) 
Posty z tej serii będą to posty, w których pojawią się moje przemyślenia na różne tematy. Każdy post będzie jednak dotyczył jednego konkretnego tematu. Dziś są to tylko wstępne informacje dotyczące tej serii, zaś kolejne posty będą miały już konkretne tematy. Te posty będą z pewnością dłuższe niż te, co dodaję na co dzień.Także osoby, które będą czytały te posty już dziś proszę o wyrozumiałość. Postaram się was w nich nie zanudzić. Będę starała się w takich postach poruszać tematy, o których już na pewno czytaliście na innych blogach. Jednak każda osoba, nawet o tym samym temacie napisze coś innego, ponieważ
"punkt widzenia zależy od punktu siedzenia"
Do takich postów także z pewnością będę dodawała cytaty, które pasują do tematu oraz obrazki z internetu (np. demotywatory) o ile jakiś będzie zgodny z tematem danego wpisu. Często właśnie to internet: jakieś obrazki bądź wpisy na innych blogach inspirują mnie do zastanowienia się nad jakiś słowem czy zdaniem. Od czasu do czasu chciałabym się z Wami także takimi przemyśleniami podzielić. A później chciałabym, abyście w komentarzach pisali wasze zdania, opinie, refleksje na dany temat. ;)

Jak wam się podoba taki pomysł? Czy macie jakieś propozycje o czym moglibyśmy porozmawiać? ;)


Czekam na wasze pomysły i sugestie. Trzymajcie się, buziaki!